Co do otyłości mają obowiązki i dobre metody organizacyjne?

0
25

Trzeba się bardzo pilnować, żeby nie przytyć. Teraz otyłość jest problemem cywilizacyjnym. Jest wiele osób, które borykają się z otyłością. Naprawdę sporo osób cierpi na tę chorobę. Chyba stało się to nazbyt popularne. Za granicą także to widać i jest to bardzo zatrważające. Nie ma co się katować dietami, które nie przynoszą efektów. Trzeba dietę wybrać mądrze. Taką, która będzie nam służyła, a nie jakąś destrukcyjną, która może zniszczyć nasze zdrowie. W Stanach Zjednoczonych problem otyłości jest bardzo widoczny. Można się przestraszyć, skoro tak dużo ludzi jest uzależnionych od niezdrowego jedzenia. McDonalds, fast foody. Wszystko takie byle jakie, byle na przetrwanie. Wszystko jest bez sensu, wszystko takie trawiaste. Tamto jedzenie faktycznie może nie mieć smaku. Musimy się dobrze odżywiać, bo w końcu przecież nie chcemy się źle czuć. Każdy z nas chce być zdrowy. Każdy z nas chce być szczęśliwy. Każdy z nas w końcu chce być wolny od lęków. Nie ma co się stresować na każdym kroku, bo nasza dieta w końcu jest w naszych rękach. Nikt tak dobrze nie zna nas samych, jak właśnie my sami. To akurat jest pocieszające, bo sami możemy mieć wpływ na swoją dietę, która może stać się lepsza. Dieta zależy od nas, jest ona w naszych rękach. To od nas zależy czy będziemy się zdrowo żywili czy będziemy mieli to wszystko totalnie gdzieś. Jednak warto wiedzieć, że takie zachowanie to trochę ignorowanie własnego zdrowia.

Otyłość stała się dużym problemem, z którym boryka się coraz więcej osób

Otyłość jest zatrważająca, nie bierze się ona z niczego. To wszystko dzieje się nagle i tak naprawdę potem możemy się nagle zorientować, że przybyło nas pięć kilo. To jeszcze nic, ale jak w ogóle nie zrobimy nic z tym, aby zrzucić nadprogramowe kilogramy, może być z nami źle. Możemy popaść w depresję w związku z tym, że zrobiliśmy się otyli. Jeszcze pół biedy, gdy mowa o jakiejś drobnej nadwadze, ale gdy mowa o otyłości… robi się poważniej. Kluczem mogą być też nasze obowiązki i brak organizacji. Ona jest szalenie ważna.

Jak trudno jest się zorganizować, a przecież chcemy dobrze jeść

Dziś przychodzę do Was z tematem, z którym zmagam się już od długiego czasu. Mianowicie z brakiem czasu wolnego. Nie będę tutaj narzekała. Sama zdecydowałam się na takie, a nie inne tempo życia. Obecnie pracuję w trybie ośmiogodzinnym, na etacie. Czyli przynajmniej 40 godzin tygodniowo czas spędzam w pracy. Do tego minimum dwa razy z tygodniu chodzę na siłownię – po godzince. Od piątku wieczorem do niedzieli, również wieczorem studiuję zaocznie. Zjazdy studiów planowo powinny być co dwa tygodnie. W praktyce natomiast odbywają się niemal co tydzień. Gdzie tu znaleźć czas dla siebie? Jest ciężko. Tym bardziej, że po pracy przydałoby się też posprzątać, zadbać o urodę, przygotować jedzenie na następny dzień (staram się sama dla siebie gotować, a nie żywić się na mieście).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here