Jakie produkty prozdrowotne warto kupować na co dzień? Ważne ciekawostki i polecenia

0
20

Budyń morelowy bezglutenowy, zakupiony w sklepie ze zdrową żywnością – absolutny hit! To właśnie od niego się uzależniłam. Smakuje doskonale! Mój absolutny hit. Odkąd przeszłam na zdrową stronę mocy, jakoś zupełnie zrezygnowałam z budyniów. Wiedziałam, że niektóre są dosładzane i jakoś to mnie zniechęciło. Jak zobaczyłam ten budyń – musiałam go nabyć. W dodatku ten morelowy smak – rewelacja. Próbowałam jeszcze wersji truskawkowej i czekoladowej tej firmy, ale są o wiele gorsze. Ten jednak zdecydowanie polecam. Tym bardziej, że skład ma super!

Wafle ryżowe do chrupania

Wafle ryżowe z Rossmanna, zakupione przy okazji, gdy akurat stałam w Rossmannie przy kasie, a półki ze zdrową żywnością puszczały do mnie oczko. Ostatnimi czasy wafle ryżowe jem niezwykle rzadko, ale w sumie… nabrałam na nie ochoty. Jestem jednak zdecydowaną zwolenniczką jedzenia wafli ryżowych solo. Nie przepadam za smarowaniem ich masłem orzechowym czy innymi dodatkami.

Batonik prozdrowotny

Batonik Purella Food. Batonik również dorwany w Rossmannie. Już kiedyś miałam okazję jeść go w wersji kakaowej. Był bardzo smaczny. Teraz spróbuję tego wariantu morela i chlorella. Ciekawe czy mi zasmakuje. W dalszym ciągu przymierzam się do zrobienia własnych raw barów, ale jakoś tak schodzi i nigdy nie ma na to optymalnie dużo czasu. Zatem przepłacam i ratuję się tym, co oferują mi sklepy ze zdrową żywnością… tudzież Rossmann.

Mandarynki są trendy

Trzeba kupić też mandarynki. Ponad 3 kg! Akurat były na rewelacyjnej promocji. Uwielbiam mandarynki. Gdy tylko zbliża się okres przedświąteczny, mam na nie podwójnego smaka. Zawsze kojarzą mi się z Mikołajkami, bo najczęściej wtedy były dołączane do prezentów. W ogóle jestem fanką owoców cytrusowych – pomarańcze, grejpfruty, cytryny! Nie każdy przepada za kwaskowatym posmakiem… Ja jednak bardzo go lubię. To doskonałe źródło witaminy C. Zatem – zachęcam do jedzenia cytrusów… chociaż akurat mandarynki mają ogrom fanów i chyba nie trzeba ich jakoś specjalnie zachwalać.
Oto i cały mój food haul. Może nie jest bardzo obszerny, ale za to obfituje w same najlepsze smaczki. Mnóstwo zdrowych, dobrych źródeł węglowodanów. Warto jeszcze wspomnieć o jednym zakupie, który może okazać się ciekawy dla osób, które uwielbiają food haule. Mianowicie ważny będzie tutaj pewien nietypowy batonik. Batonik też można dostać prawie wszędzie i nie jest to coś elitarnego…

Baton ze smakiem

Batonik od Bombusa. Lubię do niego powracać. Uważam nawet, że to jeden z lepszych Raw Energy. Optymalnie słodki, lekko kwaśnawy, z wyczuwalnym posmakiem oleju kokosowego. Pyszna przegryzka. W ogóle batony od Bombusa bardzo mi smakują. Uwielbiam je! Ostatnimi czasy namiętnie kupowałam je kakaowe. Teraz jednak przerzuciłam się na coś bardziej owocowego. Co prawda zapasów nie zrobiłam, ale tego jednego batonika chętnie przekąszę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here